26 sierpnia 2011

Wspaniałe obniżki w sklepie Florame -50% Skorzystaj i Ty!



Wyszczuplenie i Ujędrnienie za dobrą cenę! Tylko teraz 50% RABATU!

Linia Bio&Satine  -  czyli kosmetyki do zadań specjalnych!
Cel: wyszczuplenie i ujędrnienie- osiągniesz go stosując kosmetyki  z linii B&S marki Florame.


Lato w pełni,  nie rezygnuj więc z dbania o swoją sylwetkę.  Sama dieta i ruch nie wystarczą, konieczna jest także troska o naszą skórę , ale pamiętaj, aby rezultaty były naprawdę widoczne stosuj kosmetyki modelujące sylwetkę przez cały rok. Myślisz pewnie: to spory wydatek…  Nic podobnego! Teraz możesz dostać je wszystkie za połowę ceny! Promocja Florame jest skierowana do wszystkich kobiet, które pragną być piękne przez cały rok!  Efekty nie będą widoczne tak szybko jak po zabiegach u kosmetyczki, ale działania się opłacą. A więc do dzieła!



Recenzja chusteczek do demakijażu BeBeauty

Jeżeli chodzi o obietnice producenta, to możecie o nich poczytać na załączonych zdjęciach

Plusy:
+ Jestem posiadaczką skóry suchej i wrażliwej i nawet produkty przeznaczone do tego typu cery potrafiły mnie uczulić. Z tymi chusteczkami nie było tego problemu 
+ Zostawiają skórę miękką, dosyć dobrze nawilżoną
+ Stosunkowo dobrze zmywają makijaż
+ Bardzo przyjemny zapach
+ Cena (bodajże 4 zł za 25 chusteczek)
Minusy: 
- Mimo zapewnień producenta radzę omijać okolice oczu, wywołały u mnie podrażnienie
- Jeżeli chcemy zmyć świeżo wykonany makijaż, to jedna chusteczka może nie wystarczyć
- Moim zdaniem zbyt suche

 
Ocena 7/10


Chciałam was też poinformować, że dzisiaj wieczorem wyjeżdżam i nie wiem kiedy wracam : ) Wiem, że dziwnie to brzmi, ale tak to niestety jest. W każdym bądź razie będę najwcześniej za dwa tygodnie. 
W razie jakichkolwiek pytań piszcie do mnie maile, będę zaglądała na pocztę przez komórkę, jeżeli tylko będzie zasięg. Pozdrawiam was ciepło, będę tęsknić

23 sierpnia 2011

Moja kolekcja lakierów do paznokci

Dzisiaj chciałam wam przedstawić moje lakiery do paznokci + ich mini swatche. Nie ma tego dużo, ale już biegnę z wytłumaczeniem. Lakiery kupuję bardzo często, wymieniam się ze znajomymi, oddaję itd. Poza tym moja kolekcja rośnie kilkukrotnie, kiedy tylko mieszkam ze swoją współlokatorką.
Zapraszam do komentowania
Kliknij aby powiększyć




Kliknij aby powiększyć



Kliknij aby powiększyć



Zapraszam was też serdecznie do zakładki Wymiana, znajdującej się na pasku bocznym, bądź TU!

20 sierpnia 2011

[TAG] 10 pytań kosmetycznych + Przepis na sernik + Skuteczny sposób na komary?

Zacznijmy od TAGu. Otagowana zostałam przez Martuś oraz Agusiak747. Dziewczynom dziękuję i zapraszam do odwiedzenia ich blogów.
1. Używasz kolorowych cieni do powiek,czy neutralnych?

Raczej nautralnych, aczkolwiek nie koniecznie są to beże i brązy

2. Co wolisz bardziej 'pomadkę czy błyszczyk'?

Błyszczyki i pomadki kocham tak samo mocno

3. Czy uważasz, że tylko drogie produkty są dobre?


Nie. Na drogich produktach 'przejechałam się' tyle samo razy co na tańszych

4. Co sądzisz i czy używasz różu do policzków?

Używam różu, bez niego wydaje mi się, że moja twarz jest taka bez wyrazu i jakaś taka 'pyzata' ; )

5. Jaki jeden produkt kosmetyczny kolorowy zabrałabyś na bezludną wyspę?

Kredkę do oczu

6. Miałaś kiedykolwiek problemy z cerą?

Mam od kiedy studiuję w Krakowie. Coś moja skóra nie może przeboleć tej wody i tego powietrza. Oczywiście walczę z tymi problemami

7. Używasz filtrów?


W zimę nie używam, w wiosnę i na jesień stosuję kremy z filtrami, natomiast w lato jest to już typowy filtr

8. Na jaki produkt kosmetyczny uważasz, że trzeba wydać więcej pieniędzy?


Zdecydowanie perfumy

9. Co sądzisz o maseczkach i czy ich używasz?
Maseczki są ważnym elementem pielęgnacji twarzy. Używam głównie nawilżających, od czasu do czasu silnie oczyszczających

10. Jakiej gwiazdy makijaże podobają ci się najbardziej?


Twiggy + makijaże wszystkich dziewczyn z Gossip Girl ^^



A teraz czas na małe co nieco. Chciałabym podzielić się z wami łatwym przepisem na z pozoru trudne ciasto. 

Co będzie potrzebne?

Na ciasto: 25 dag mąki, pół kostki masła roślinnego, łyżeczka proszku do pieczenia, pół szklanki cukru, 2 łyżki kakao, płaska łyżka śmietany
Na masę: pół kilo białego sera, 4 jaja, 3/4 szklanki cukru, pół kostki masła, aromat migdałowy

Posiekać masło, dodać mąkę wymieszaną z proszkiem i cukrem oraz śmietanę. Zagnieść ciasto i podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao i wymieszać. Jasne i ciemne ciasto zawinąć osobno w srebrną folię i odłożyć na godzinę do zamrażalnika.
Na masę utrzeć masło, cukier i żółtka. Dodać biały ser, dalej ucierać. Połączyć z pianą z białek i aromatem (pół buteleczki), wymieszać.
Na dno natłuszczonej i posypanej bułką tartą tortownicy zetrzeć na tarce o większych otworach jasne ciasto, wyłożyć masę serową. Na wierzch zetrzeć ciemne ciasto. Wstawić do piekarnika i piec 40 min w temp. 200 st. Gdy ciasto całkowicie wystygnie wstawić do lodówki na godzinkę.



Smacznego!


Nie uważacie, że komary w tym roku to jakiś koszmar? Ja nie czuję się bezpieczna nawet w domu. Firma Via Nova, która ostatnio przesłała mi kilka próbeczek do przetestowania ich produktów, ma w swojej ofercie również coś takiego: 
Kliknij, aby powiększyć


Myślicie, że to na prawdę działa? Próbowałyście kiedyś podobnych produktów?

18 sierpnia 2011

Recenzja nawilżającego balsamu Eveline Spa! Orchidea&Kokos

Zanim przejdę do recenzji chciałabym wam bardzo podziękować, ponieważ podczas mojej kilkudniowej nieobecności liczba obserwatorów bloga wzrosła do 70. Jest mi przemiło i niezmiernie przyjemnie z tego powodu, dziękuję raz jeszcze

Eveline Cosmetics, Spa! Professional, Orchidea & Kokos, Nawilżający balsam do skóry normalnej.
Zacznijmy od obietnic producenta: 
Nawilżona skóra dzień po dniu! 24h
• intensywnie nawilża
• wygładza i zmiękcza skórę
• orzeźwia i relaksuje


Lekka konsystencja sprawia, że balsam szybko się wchłania i nawilża skórę przez 24 godziny, a kojący zapach orchidei i kokosu relaksuje ją. Uczucie głębokiego nawilżenia i cudownego zapachu przywraca skórze komfort. Stworzony przy współpracy z dermatologiem

Jeżeli ktoś jest głębiej zainteresowany odsyłam na stronę  PRODUCENTA 
Zdjęcie pochodzi ze strony eveline.eu

Pomimo tego, że jestem posiadaczką skóry suchej zdecydowałam się na wersję do skóry normalnej, ponieważ w drogerii była jeszcze wersja oliwkowa, na którą niespecjalnie miałam ochotę.

Plusy:
+ Przepiękny zapach, relaksująco działa na zmysły
+ Ma idealną konsystencję - nie za rzadką i nie za gęstą
+ Jest bardzo wydajny
+ Funkcjonalne i ładne opakowanie z pompką
+ Dobrze nawilża skórę, nawet tą suchą
+ Szybko się wchłania
+ Produkt (jak wszystkie inne firmy Eveline) nie testowany na zwierzętach

Minusy:
Długo się nad nimi zastanawiałam i właściwie żadnych nie dostrzegam. Balsam co prawda 'nie porwał mojego serca', jednak mimo to jest świetnym produktem.

Z serii Spa!Professional możemy zakupić również między innymi balsamy Kwiat Lotosu, Róża, Ogórek i Zielona Herbata, Oliwka, a także masła Cynamonowe czy Soczyste Mango.
Za 500 ml produktu zapłaciłam około 20 zł.

Ocena: 9/10

11 sierpnia 2011

Sierpniowe zdobycze

Za wszystkie kosmetyki, które widzicie na zdjęciu zapłaciłam... 0 złotych : ) A tak. Lakiery Virtual z serii Street Fashion VINYLMANIA wygrałam w konkursie organizowanym przez Paulę. Natomiast puder Essence Blossom etc., pogrubiający tusz do rzęs Yves Rocher oraz błyszczyk Essence Stay with me (odcień Candy bar) pochodzą z rozdania u PureMorning. Ponad to czekam na wygraną z jeszcze jednego rozdania, w którym udało mi się zdobyć komplet biżuterii. A ten post ma na celu nie pochwalenie się tutaj przed wami (no, może troszeczkę :D), ale zachęcenie was do brania udziału w różnego rodzaju rozdaniach i konkursach organizowanych przez bloggerki. Bo tylko ten nie wygrywa, kto nie gra!

Pozdrawiam was ciepło

8 sierpnia 2011

DIY Natarta przyprawami czyli oryginalne maści do ciała

Co będzie potrzebne:   
  • 1 filiżanka gruboziarnistej soli kuchennej 
  • 3/4 - 1/2 filiżanki oleju: słodkiego migdałowego, sojowego, arachidowego, roślinnego lub oliwy z oliwek
  • 3-5 kropli olejku aromatycznego 
  • 1 łyżka stołowa cynamonu, rozmarynu, imbiru lub innych suszonych przypraw ziołowych; otarta skórka cytrynowa lub pomarańczowa (niekoniecznie)
  • słoik o szerokim wlocie lub inny pojemnik z ciasno dopasowaną pokrywką 
      

 



Zdjęcie pochodzi ze strony http://herbalmusings.com/






















Jak to zrobić: 

1. Wsyp do słoika tyle soli, aby wypełniała połowę naczynia

2. Wlej olej/oliwę i wymieszaj. Dodawaj oleju lub ujmuj soli aż do uzyskania konsystencji, jaka ci odpowiada

3. Dodaj przyprawy i zioła tak, by rozszedł się 'korzenny" aromat

4. Możesz też dodać kilka kropli ulubionego olejku aromatycznego i otartą skórkę z cytryny lub pomarańczy


Zastosowanie maści: 

Pod prysznicem. Wyjdź spod wody, nabierz garść mikstury ze słoika i natrzyj wszystkie zaczerwienione czy zgrubiałe miejsca na skórze, szczególnie łokcie, kolana i stopy, omijając twarz. Spłucz ciało wodą.

Specjalne wymagania? 

Jeśli potrzebujesz porannej aktywacji, spróbuj maści z dodatkiem olejku miętowego, skórki cytrynowej, imbiru i rozmarynu. Jeśli przeciwnie, pragniesz ciepła i ukojenia, użyj mieszanki cynamonu i imbiru, a jeśli nic nie działa na ciebie lepiej niż cukiernia, natrzyj się maścią z cytryną, olejkiem waniliowym i płatkami owsianymi (zwykłymi, nie błyskawicznymi).

Zdjęcie pochodzi ze strony ladyzona.com


Czekam na wasze opinie i komentarze. Uważajcie, by nie poślizgnąć się pod prysznicem, bo olej może temu sprzyjać. I pamiętajcie, że maści nie można stosować na otwarte rany. Notka ta, jak i poprzednia z serii DIY została opracowana na podstawie książki autorstwa Jennifer Bonnel.

7 sierpnia 2011

WYNIKI

Witam was ciepło
Na wstępie chciałam wszystkim podziękować za udział w losowaniu i zaprosić do dalszej obserwacji bloga, oczywiście w przyszłości przewiduję kolejne rozdania. 

Powiem wam, że takie rozdanie to ciężka praca. Jedna osoba powinna zostać zdyskwalifikowana, ponieważ nie zrobiła tego, co napisała w komentarzu, jednak tym razem postanowiłam być łagodna. 

Z każdym doświadczeniem człowiek uczy się czegoś nowego. Następnym razem chciałabym nagrodzić moje stałe czytelniczki, bo jeden dodatkowy los to dla was za mało
Zdobywanie 'masowych obserwatorów' to jednak nie jest to, co mnie kręci.


Zwyciężczynią mojego małego rozdania zostaje: 

 


 
Czekam na adres do wysyłki. Przyślij proszę wiadomość z konta e-mail, które podałaś w rozdaniu. 


3 sierpnia 2011

Recenzja Lirene mleczko do opalania Kids SPF 20

Lirene Dermoprogram Kids, Mleczko chroniące przed słońcem. SPF 20/ Średnia ochrona. Co ważne, mleczko zawiera fotostabilne filtry UVA/UVB, ma wodoodporną formułę.
Obietnice producenta: Wodoodporne mleczko opracowane zostało z myślą o niezwykle delikatnej skórze dziecka. Zaawansowany system fotostabilnych filtrów UVA i UVB, skutecznie chroni przed poparzeniem słonecznym. Formuła intensywnie nawilża, delikatnie natłuszcza oraz zapobiega przesuszeniu. na powierzchni skóry tworzy hydrolipidową warstwę ochronną, zabezpieczając przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych w czasie upalnych dni. Hipoalergiczna, przebadana formula minimalizuje wystąpienie podrażnień  oraz reakcji alergicznych i może być stosowana przez dzieci o wrażliwej, delikatnej skórze już od 7-go miesiąca życia.
Mleczko w stu procentach spełnia swoje zadanie, jestem z niego bardzo zadowolona. Zdecydowałam się na ten produkt ze względu na to, że jestem posiadaczką wrażliwej i suchej skóry. Mleczko zgodnie z obietnicą producenta nie uczula, poza tym bardzo dobrze nawilża. Jak widać na swatchu ma biało-różową barwę. Dobrze i szybko się wchłania. Jedyne co mi przeszkadzało, do dosyć intensywny zapach gumy balonowej, który na skórze utrzymuje się przez bardzo długi czas. Zapach ten za to bardzo podoba się mojemu psu, który chce mnie zjeść zawsze, gdy posmaruję się mleczkiem : ) 
Cena: ok. 20zł/200ml. Ważny 18 miesięcy od momentu otwarcia, starczy więc na dwa sezony. Odejmuję pół punktu nie za zapach, ale za nieporęczny (i ciężki) sposób otwierania - można złamać paznokieć...

Ocena: 9,5/10

 
Czekam na wasze komentarze i przypominam, że do soboty możecie zgłosić się do mojego mini-rozdania.


1 sierpnia 2011

DIY Pachnąca wanna czyli sole do kąpieli

Pięknie się prezentują. Ładnie pachną. I oczywiście sporo kosztują. Gliceryna lub olejki zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry przez sól, a mleko w proszku jest prawdziwym balsamem dla wszystkich typów skóry. Zwykłe płatki owsiane również mają cudownie dobroczynne właściwości. Liście herbaciane zawierają antyoksydanty.

Co będzie potrzebne :
  • filiżanka gruboziarnistej soli kuchennej 
  • filiżanka soli gorzkiej (naturalnej)
  • 1/2 filiżanki odtłuszczonego mleka w proszku; 1/2 filiżanki zwykłych płatków owsianych, zmielonych w mikserze i/lub 2 łyżki stołowe liści herbacianych 
  • 1 łyżka stołowa gliceryny lub 1 łyżka stołowa oliwy z oliwek/oleju roślinnego (niekoniecznie)
  • Barwnik spożywczy 
  • Perfumy, olejki aromatyczne lub aromat do mydła 
  • szklany słoik ze szczelną pokrywką lub korkiem

    Jak to zrobić  :
    1. Łyżką lub ręką wymieszaj w miseczce oba rodzaje soli 
    2. Dodaj wszystkie inne składniki suche, takie jak mleko w proszku czy płatki owsiane 
    3. Spryskaj mieszankę gliceryną lub olejem i porządnie wyrób ręką (jak ciasto) na jednolitą masę bez grudek 
    4. Dodaj kilka kropli zwykłego barwnika spożywczego 
    5. wlej kilka kropli olejku aromatycznego lub substancji zapachowej do mydła albo ulubionych perfum 
    6. Przesyp całość do słoika i wstrząsaj go co kilka dni, by uniknąć skawalenia się soli 
    7. Jednorazowo wsypuj około 1/4 filiżanki soli pod strumień bieżącej wody i wyleguj się w pachnącej wannie! 
     
    Zdjęcie pochodzi ze strony http://theshambu.com/

    Zapraszam do komentowania oraz do udziału w sondzie



    Czy jestes zainteresowana innymi artykulami z serii DIY?
    Tak
    Nie