26 września 2011

Recenzja bazy pod cienie BeYu

Dzisiaj przygotowałam dla was recenzję bazy pod cienie do powiek firmy BeYu. Jednak na wstępie chciałabym wam bardzo podziękować za te wszystkie komplementy na temat moich rzęs, było mi niezmiernie miło je czytać ♥ 

Przejdźmy do recenzji. Produkt dostępny wyłącznie w perfumerii Douglas. Obietnice producenta są następujące: Dzięki bazie makijaż oka jest długotrwały, a kolor cieni bardziej intensywny. Wygodna kremowa formuła zamknięta jest w praktycznej tubce z aplikatorem. Zawiera witaminę E oraz bisabolol, które pielęgnują wrażliwą skórę wokół oczu.

Za cenę 24 zł otrzymujemy 7 ml produktu. Ważna do 24 miesięcy od otwarcia.
Zdjęcie pochodzi ze strony beyu.de
Plusy:
+ konsystencja ~ kremowa, dosyć rzadka
+ delikatna dla wrażliwych oczu
+ podbija kolor cieni, przedłuża znacznie ich trwałość
+ bardzo wydajna
+ ładne, poręczne opakowanie

Minusy:
- nakładanie cieni jest minimalnie utrudnione, tzn. szybko "przyklejają się" do powieki, trzeba nabrać wprawy w ich rozcieraniu
- malując się o 6. rano należy po południu zerknąć w lusterko, czasami cienie mogą się minimalnie zbierać w załamaniu powieki
- latem trzeba ją trzymać w lodówce (dla mnie to bez znaczenia, ale może dla kogoś to minus)
- dostępność


Na zdjęciu poniżej prezentuję swatch cienia Sephora Piiink (odcień 03 parme) na bazie i bez użycia bazy BeYu

Muszę wam powiedzieć, że bardzo lubię niemiecką firmę BeYu. Mają ciekawe produkty, przepiękne cienie do powiek, ceny są stosunkowo przystępne. Niedawno zakupiłam balsam nawilżający do ust, który z pewnością również zrecenzuje. Jeżeli chodzi o bazę, to zdecydowanie przypadła mi do gustu, polecam z czystym sumieniem. Na moich (bardzo) tłustych i 'załamujących' się powiekach sprawdziła się bardzo dobrze.



Ocena: 8,5/10


Chciałam wam także polecić ciekawą stronę, z której można czerpać makijażowe inspiracje. Być może już ją znacie, ja odkryłam ją jakiś miesiąc temu i od tamtej pory regularnie ją odwiedzam. Chodzi mi o stronę http://www.eyeshadowlipstick.com/
Czekam na wasze opinie i komentarze

11 komentarzy:

  1. http://belezanena.blogspot.com/2011/09/moje-pierwsze-rozdanie-na-rozkrecenie.html

    Zapraszam na rozdanie do siebie..:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja recenzowałam ostatnio błyszczyk tej marki jeśli jesteś zainteresowana odsyłam do zakładki recenzje na moim blogu:
    lady-flower123.blogspot.com
    I wyrażenia opinii na jego temat.

    Co do bazy nie miałam z nią niestety styczności. Obecnie używam bazy marki KOBO :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem w szoku, że aż taka jest różnica między "z bazą" a "bez bazy", nigdy jej nie używałam, ale widze, że chyba należy zacząć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baza była mi całkowicie obca, bo problemów ze zbieraniem się cieni nigdy nie miałam. Ogólnie trzymają się u mnie po 12-15 godzin w można powiedzieć, idealnym stanie. Ale z tego co widzę, chyba powinnam się za jakąś rozejrzeć, chociażby dla samego 'podbijania' kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No u mnie Virtual jest bazą idealną :P ale jak mówię - ja mam 'przeklętą powiekę'.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie słyszałam wczesniej o tej bazie, ja bym pewnie zapominała trzymac jej latem w lodówce;p

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy blog ! :)

    zapraszam do mnie + będzie mi miło jak zostawisz komentarz i dodasz do obs .:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te produkty są nietestowane na zwierzętach :)

    Nie slyszalam o tej bazie, ale ma wietny sposob aplikacji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez nie do konca jestem przekonana do tych kremow do depilacji, ale zobaczymy :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam nigdy tego wynalazku :) kolorek ma ładny, ale dziwne rozwiązanie z ta tubka

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem wierna bazie Art Deco, ale obecnie skusiłam się na przetestowanie Lumene i Paint Pota z Maca.

    OdpowiedzUsuń